
Nie napisał jej nikt aktualnie znany, nie ma graficzno - komiksowych ilustracji ani specjalnie malarskich i wysmakowanych kolorystycznie stron (takie lubię najbardziej i takich szukam i tropię w księgarniach:]])
...jest zwykła..zwyklusieńka...bardzo ja lubimy...
Jakiś czas temu powstały ubranka dla misia, najpierw jednego, potem cała seria. Ubranka się nie zdejmowały i była częścią stała;] misia. Misie zdobyte w sklepach z używaną odzieżą, kupione na wagę, za grosze(ok. 50 gr).
a tu DIY jak zrobić prosta kamizelkę dla miśka
Ale wracamy do książki. Moi chłopcy lalkami się nie bawią, nie mamy w domu, natomiast chętnie zawsze jak chodzimy do koleżanek podglądają i zaglądają do wózków i łóżeczek dla lal.
My mamy misie i od jakiegoś już czasu misie wieczorem są rozbierane i idą spać razem z chłopcami.
Obydwa misie nazywają się Ula.
Ubranka zrobione są z wełny czesankowej
Wnętrze filcowane w gąbce, żeby warstwy się nie połączyły/sfilcowały się.
A tu od początku jak powstał kubraczek...
Ula Tymona
Sukienka melanżowa, zielona;]
Ula Leona
Kubraczek turkusowy z szarym guzikiem
Oto misie.Oto Książka
Wpis powstał w ramach projektu Przygody z Książką.
Zobaczcie co w innych blogach